Rynek, który rośnie szybciej, niż się o nim mówi
Domowy rynek beauty i personal care w Indiach przekroczył w 2024 roku wartość 18 miliardów dolarów — to wzrost o 9,2% względem 2023 roku, według danych Euromonitor cytowanych przez Cosmetics Business [2]. Indyjska gospodarka rosła w trzecim kwartale roku fiskalnego 2024 w tempie 8,4%, przewyższając prognozy Deloitte zakładające 6,6–7,2% [1], a firma doradcza prognozowała później wzrost rzędu 7,5–7,8% w roku fiskalnym 2025–2026 [3]. Eksport indyjskich kosmetyków ziołowych w roku fiskalnym 2024–25 wyniósł 5831 crore rupii (ok. 700 mln USD), co oznacza wzrost o 8% rok do roku — Indie zajmują dziś 7. miejsce wśród światowych eksporterów kosmetyków, według danych All India Cosmetic Manufacturers Association [2].
I-beauty rośnie dziś głównie na fundamencie lokalnej lojalności, nie eksportu — 36% indyjskich konsumentów deklaruje preferencję dla marek krajowych, podczas gdy tylko 23% woli marki importowane, co jest odwróceniem trendu sprzed kilku lat [1].
Marki, które napędzają trend
Forest Essentials — założona w 2000 roku przez Mirę Kulkarni luksusowa marka ajurwedyjska — to według Estée Lauder Companies (ELC) najsilniejsza prestiżowa marka skincare w Indiach [4]. ELC zainwestował w markę po raz pierwszy w 2008 roku, zwiększył udziały do 49% w 2020 roku, a obecnie przejmuje pozostałe udziały w całości; transakcja ma zostać zamknięta w drugiej połowie 2026 roku, a marka nadal będzie prowadzona lokalnie przez Kulkarni [3][4]. „Ajurweda to nie folklor — to wyrafinowany system nauki, rytuału i holistycznego dobrostanu” — mówi Kulkarni w komentarzu dla Personal Care Insights [4].
Indē Wild, marka założona przez Diipę Khoslę, weszła w 2025 roku na platformę Sephora US, a jej hitowy produkt — olejek Champi Pre-Wash Treatment Hair Oil — sprzedaje się w tempie jednej butelki na minutę globalnie [3][4]. Ekspansję wsparły inwestycje o wartości 5 mln USD od Unilever Ventures, SoGal Ventures i True [4]. Wśród innych marek napędzających segment analitycy The Future Laboratory wymieniają RAS Luxury Skincare, Aminu i Anthi, które łączą ajurwedę, biotechnologię i formuły dopasowane do lokalnego klimatu [1].
Inwestorzy nie ograniczają się do jednej marki: Unilever prowadził rundę seed o wartości 3 mln USD dla marki czystych zapachów Secret Alchemist, zainwestował w luksusową markę skincare SkinInspired wspólnie z Lotus Herbals, a w kwietniu poprowadził rundę finansowania o wartości 4,1 mln USD dla marki Clayco (po wcześniejszej inwestycji 2 mln USD w 2024 roku); Hindustan Unilever przejął też markę Minimalist [3]. L’Oréal, którego indyjski rynek generuje na razie około 1% globalnego obrotu firmy, prowadzi rozmowy o przejęciu większościowego pakietu w Innovist (marki Bare Anatomy, Chemist at Play, Sunscoop), a fundusz L’Oréal BOLD zainwestował wcześniej w marki Deconstruct i Arata [3].

Globalni giganci stawiają na Indie
Poza Estée Lauder i L’Oréal, w Indiach coraz aktywniej działają też inne koncerny: L’Oréal wprowadził markę La Roche-Posay przez partnerstwo detaliczne z Nykaą, LVMH wprowadził Fenty Beauty i Fenty Skin poprzez partnerstwo z Reliance Retail pod koniec 2025 roku, a Lush wrócił na rynek indyjski poprzez umowę licencyjną z lokalnym producentem [4]. Sephora, obecna w Indiach od 2012 roku i działająca od 2023 roku w partnerstwie z Reliance Retail, ma 31 sklepów w kraju, przy czym e-commerce odpowiada za około 11% sprzedaży, a najsilniejszą kategorią pozostaje perfumeria [3].
Nowa siła nabywcza i mikrokultury influencerskie
Aż 67% indyjskich konsumentów ufa rekomendacjom influencerów bardziej niż reklamie tradycyjnej [1] — ale, jak podkreśla Olivia Houghton z The Future Laboratory, influencer marketing w Indiach nie działa już na zasadzie jednej twarzy dla całego kraju: „Tradycyjnie marki polegały na gwiazdach Bollywood lub sportu, by dotrzeć do wszystkich naraz. Dziś jednak to mikrokultura stała się nową drogą do wpływu” [1]. Około jednej trzeciej ludności Indii mieszka dziś w miastach — to wzrost o 4 punkty procentowe w ciągu dekady [1], a populacja kraju liczy 1,45 miliarda ludzi, z czego 900 milionów to osoby poniżej 35. roku życia, a 950 milionów posiada smartfony [3].
Climate-adapted beauty — indyjska odpowiedź na ekstremalne warunki
Jednym z najbardziej uniwersalnych eksportów I-beauty może okazać się nie konkretny produkt, lecz podejście do formułowania kosmetyków pod ekstremalne warunki klimatyczne. Marki takie jak Moxie Beauty i Dove India projektują produkty do skóry i włosów narażonych na wysokie promieniowanie UV i zanieczyszczenie powietrza [1]. Jak zauważa Houghton: „Indie już dziś mierzą się z wyzwaniami, z którymi inne regiony mogą zetknąć się dopiero w przyszłości, jak fale ekstremalnych upałów. Rozwiązania powstające tutaj, jak formuły odporne na klimat, mogą stać się inspiracją, a nawet zostać zastosowane globalnie” [1].
Segmenty z największym potencjałem
Rynek perfum w Indiach ma osiągnąć wartość 3,4 miliarda dolarów do 2028 roku [1], mimo że klasyczny rynek zapachowy stanowi obecnie zaledwie około 3% całego rynku beauty — jak ocenia konsultant ds. perfumerii Paul Austin, to właśnie dlatego stanowi ogromną okazję wzrostu [3]. Segment kosmetyków kolorowych rośnie w tempie około 10% rocznie [3], a skincare pozostaje najbardziej aktywną kategorią pod względem inwestycji i przejęć [1].
FAQ i-beauty
Czym dokładnie jest I-beauty?
To zbiorcze określenie indyjskich marek kosmetycznych, które łączą tradycję ajurwedyjską z nowoczesną nauką o składnikach aktywnych i formułami dopasowanymi do lokalnego klimatu — podobnie jak K-beauty czy J-beauty wcześniej, I-beauty zaczyna przyciągać uwagę globalnych koncernów i platform sprzedażowych.
Czy indyjskie marki kosmetyczne są już dostępne na Zachodzie?
Częściowo tak — Indē Wild weszła w 2025 roku na platformę Sephora US, a Forest Essentials, po przejęciu przez Estée Lauder Companies, ma zostać rozwijana jako marka globalna, a nie wyłącznie lokalna.
Dlaczego globalne koncerny inwestują akurat teraz w indyjskie marki beauty?
Głównie ze względu na skalę rynku (1,45 miliarda mieszkańców, z czego 900 milionów poniżej 35. roku życia) [3], rosnącą siłę nabywczą klasy średniej oraz rosnącą lojalność lokalnych konsumentów wobec marek krajowych zamiast importowanych [1].
Co to jest climate-adapted beauty?
To podejście do formułowania kosmetyków pod kątem ekstremalnych warunków klimatycznych — wysokiego promieniowania UV, zanieczyszczenia powietrza i skrajnych temperatur — rozwijane w Indiach przez marki takie jak Moxie Beauty i Dove India, które analitycy wskazują jako potencjalnie najbardziej uniwersalny eksport indyjskiego rynku beauty.
Jaki segment indyjskiego rynku beauty rośnie najszybciej?
Skincare pozostaje najbardziej aktywną kategorią pod względem inwestycji i przejęć, a rynek perfum ma osiągnąć 3,4 miliarda dolarów do 2028 roku mimo wciąż niewielkiego udziału w całym rynku — to właśnie te dwa segmenty analitycy wskazują jako fundament przyszłej ekspansji eksportowej marki I-beauty.
Bibliografia:
- BeautyMatter, „I-Beauty: Inside India’s Global Ascent as Beauty’s Global Powerhouse” (30.10.2025): beautymatter.com/articles/inside-indias-global-ascent-as-beautys-global-powerhouse
- Cosmetics Business, „Move over K-beauty, I-beauty is blending tradition with modern science to gain global appeal” (16.02.2026): cosmeticsbusiness.com/move-over-k-beauty-i-beauty-is-blending
- WWD, Kathryn Hopkins, „India’s Beauty Moment: Estée Lauder, Unilever, and L’Oréal Bet Big on Emerging Market Potential” (13.05.2026): wwd.com/beauty-industry-news/beauty-features/india-beauty-boom-estee-lauder-unilever-loreal-1238894132
- Personal Care Insights, Mieke Meintjes, „Estée Lauder acquires Forest Essentials as Indian beauty brands scale globally” (09.03.2026): personalcareinsights.com/news/estee-lauder-forest-essentials-india.html