Opakowanie i pierwsze wrażenie – czy wygląda tak luksusowo, jak brzmi?
Biorąc do ręki róż YSL Make Me Blush od razu się wie, że trzyma się kosmetyk luksusowy. Skóropodobne, pikowane zamknięcie ze złotą obwódką oraz logo YSL nie daje zapomnieć, że jest to róż drogi. Za jeden kolor zapłacimy około 200 złotych i zdaję sobie sprawę, że nie każdego stać na taki wydatek.
Mała puderniczka skrywa jeden odcień różu. Kosmetyk i materiał na wieczku mają zbliżony kolor, co jest fajnym pomysłem i pozwoli rozróżnić róże, jeśli mamy w kosmetyczce kilka odcieni. W środku jest także lusterko, które jest malutkie, ale można się przy nim pomalować. Opakowanie zamyka się na magnes i nie otwiera się łatwo. Mam pewność, że podczas przewożenia np. w kosmetyczce róż nie otworzy się sam.
Róże dostępne są w 8 odcieniach i różnych wykończeniach. Róż, który oceniam to odcień Baby Doll, który w opakowaniu wydaje się całkowicie matowy, ale po nałożeniu na skórę widać, że delikatnie się mieni i pomaga uzyskać efekt trójwymiarowości na twarzy.
Pigmentacja i efekt na skórze – subtelny rumieniec czy mocny kolor?
Kolor Baby Doll jest jasny, ale mocno napigmentowany. Po nałożeniu na policzek jest mocno widoczny i pięknie rozświetla makijaż. Po nałożeniu go okazuje się, że rozświetlacz jest już niepotrzebny. Róż bardzo łatwo się aplikuje, nie robi plam (nakładamy go na przypudrowaną skórę!) i przepięknie się rozciera. Blendowanie go jest niesamowicie szybkie, róż dobrze łączy się z bronzerami i rozświetlaczami, ale równie dobrze wygląda na policzkach solo.
Jego wykończenie na twarzy określiłabym jako aksamitny, delikatnie mieniący się mat. Róż daje efekt trójwymiarowości, odświeża i daje bardzo dziewczęcy efekt.
Trwałość w ciągu dnia – jak długo utrzymuje się na skórze?
Róż ma mocną pigmentację, łatwą do pracy formułę i daje prześliczny efekt. Do jego atutów można dodać jeszcze to, że w ciągu dnia nie ściera się, nie blednie i nie znika z twarzy. Róż pozostaje na swoim miejscu aż do demakijażu i przez cały dzień wygląda tak samo dobrze, jak zaraz po aplikacji.

Cena vs. jakość – czy warto zainwestować w róż YSL?
Jakość różu prasowanego YSL jest bardzo dobra, a jego cena niesamowicie wysoka, szczególnie biorąc pod uwagę, że to tylko jeden kolor. Lubię ten róż i z przyjemnością do niego wracam, bo pięknie wygląda na twarzy, jednak wiem, że mam w moich zbiorach przynajmniej jeden idealny odpowiednik tego różu. W drogeriach można znaleźć róże, które będą dawały identyczny efekt, a jakość drogeryjnych kosmetyków coraz mniej odbiega od tych wysokopółkowych.
Czy kupiłabym ten róż ponownie? Nie wiem, efekt jest ładny, lubię go i na pewno zużyje, jednak łatwo o zamiennik, który będzie kosztował ułamek jego regularnej ceny. Jeśli macie ochotę go przetestować, polecam kupić go podczas promocji i samemu ocenić, czy ta jakość jest warta takiej ceny.
Moim zdaniem to dobry róż, ale znam sporo róży tańszych marek, które także wyglądają na twarzy perfekcyjnie.
Podoba się Wam efekt, jaki daje róż YSL Make Me Blush w odcieniu Baby Doll?