Marka SkinTra – co warto o niej wiedzieć?
SkinTra to polska marka należąca do zespołu Cosibelli — powstała z pasji do świadomej pielęgnacji. Ich produkty są minimalistyczne w formie, ale bogate w składniki aktywne i działają dokładnie tak, jak trzeba. Cenię ich za transparentność i brak zbędnych dodatków, szczególnie zapachowych — idealne dla skóry wrażliwej i reaktywnej.
Pierwsze wrażenia z używania serum z ceramidami
Produkt zamknięty jest w ciemnej, szklanej buteleczce z atomizerem o pojemności 30 ml — poręczne i wygodne rozwiązanie. Konsystencja to lekko gęsta, mleczna emulsja, bardzo komfortowa w aplikacji. Nie wyczuwam żadnych nut zapachowych — co dla mnie jest olbrzymim plusem. To kolejny kosmetyk SkinTra, który nie próbuje „ładnie pachnieć”, tylko ma działać — i działa.
Co znajdziemy w składzie serum Ceramide Cuddles?
Serum bazuje na dwóch kompleksach ceramidów (łącznie 5,3%), które wspierają odbudowę bariery ochronnej skóry. Oprócz tego mamy tu:
- skwalan (5%) – emolient, który regeneruje, chroni przed utratą wody i koi,
- witaminę E (5%) – silny antyoksydant, wspiera regenerację i zapobiega uszkodzeniom lipidów,
- kompleks NMF (5%) – naturalny czynnik nawilżający, który wspomaga nawodnienie,
- pantenol i alantoinę – łagodzące i wspierające odbudowę składniki, które działają przeciwzapalnie i gojąco.
To wszystko sprawia, że serum naprawdę robi różnicę, szczególnie jeśli Twoja skóra bywa osłabiona lub potrzebuje „opatrunku”.
Jak stosuję serum SkinTra Ceramide Cuddles?
Serum włączyłam do pielęgnacji ok. 3 miesiące temu — nie codziennie, ale jako produkt „ratunkowy” lub regenerujący. Najczęściej używam go raz lub dwa razy w tygodniu, na noc, po retinolu albo zabiegach (np. kawitacji), kiedy czuję, że skóra potrzebuje czegoś wyjątkowego. Aplikuję jedną pompkę na jeszcze wilgotną skórę po toniku — wystarcza na twarz, szyję i również pod oczy. Po kilku chwilach dokładam krem i gotowe. To szybki rytuał, a efekt – natychmiastowy.
Efekty stosowania Ceramide Cuddles – jak działa na moją skórę?
Tuż po nałożeniu czuję otulenie — skóra jest zabezpieczona, uspokojona, jakby miała na sobie miękki, ochronny opatrunek. Serum błyskawicznie poprawia komfort — nie ma mowy o ściągnięciu, pieczeniu czy suchości. Zauważyłam, że przy regularnym stosowaniu (nawet 1–2 razy w tygodniu), moja skóra lepiej toleruje retinol, szybciej się regeneruje, jest bardziej miękka i elastyczna. Bariera hydrolipidowa zdecydowanie się wzmocniła — a to w mojej rutynie pielęgnacyjnej jest absolutnie kluczowe.
Czy warto kupić serum SkinTra Ceramide Cuddles?
Zdecydowanie tak. Cena regularna (67 zł za 30 ml) już wypada świetnie, a w promocji można dorwać to serum nawet za ok. 50 zł. Jest bardzo wydajne, dobrze skomponowane i skuteczne. To nie jest produkt „wow” dla każdego dnia, ale ważna pozycja w pielęgnacji skóry, która potrzebuje wzmocnienia, ochrony i ukojenia. Dla mnie – must-have w okresach zwiększonego działania składników aktywnych. Oceniam je na 4,5/5.