Krótko o BasicLab. Co warto wiedzieć?
BasicLab to polska marka dermokosmetyków, która łączy zaawansowaną technologię z bezpiecznymi składnikami i pełną transparentnością składów. Jej fundamentem jest świadoma pielęgnacja oparta na wysokich stężeniach substancji aktywnych, badaniach klinicznych oraz eliminacji zbędnych dodatków zapachowych. Produkty są opracowywane z myślą o skórze wrażliwej i wymagającej, zapewniając skuteczność bez ryzyka podrażnień. Marka stawia również na etykę, dbając o środowisko poprzez opakowania z recyklingu i nietestowanie kosmetyków na zwierzętach.
Jestem wieloletnią fanką tych kosmetyków i nigdy się nie zawiodłam! Nie każdy produkt to game changer, ale jakość jest wysoka!
Stymulujące serum peptydowe z mikroigłami, które walczy ze starzeniem się skóry – jaka jest obietnica?
Serum to zaawansowana kuracja nocna o działaniu silnie ujędrniającym i przeciwzmarszczkowym. Dzięki innowacyjnej technologii mikroigieł, składniki aktywne – w tym wysokie stężenia peptydów (25%) oraz czynników wzrostu (10%) – wnikają głębiej, pobudzając skórę do intensywnej odnowy i regeneracji. Produkt widocznie wygładza strukturę naskórka, poprawia owal twarzy, zwęża pory i redukuje drobne linie, a zawarte w nim egzosomy CICA dodatkowo wspierają procesy naprawcze, przynosząc efekt napiętej i zrewitalizowanej cery.
Dedykowane dla skóry:
- każdego rodzaju, w tym wrażliwej,
- dojrzałej z widocznymi oznakami starzenia (zmarszczki, linie mimiczne),
- zwiotczałej i tracącej elastyczność oraz jędrność,
- szorstkiej i potrzebującej intensywnej regeneracji,
- z utraconym owalem twarzy,
- z rozszerzonymi porami.
Jak wygląda opakowanie i moje pierwsze wrażenia?
Serum przychodzi w tekturowym pudełku, a zamknięte jest w solidnym szklanym pojemniku z pompką, co jest moim zdaniem ogromnym plusem – higieniczne i wygodne. Pompka umożliwia precyzyjne dozowanie produktu. Nie zacina się, nie blokuje. Etykieta jest porządna, ni wyciera się w czasie użytkowania. Produkty BasicLab są estetyczne i na łazienkowej półce wyglądają po prostu ładnie i zachęcająco.
Poniżej w recenzji zamieściłam wideo, na którym możesz zobaczyć dokładniej wygląd i wielkość opakowania oraz to jak wygląda serum. Możesz sama wyrobić sobie opinię na temat opakowania 🙂

Czy serum z mikroigłami jest dla mnie?
Moja skóra jest w niezłej kondycji, choć jest to już skóra dojrzała (przekroczona magiczna 40-stka), z tendencją do zmarszczek mimicznych i przesuszania, a także niedoskonałości. Jest delikatna, mam przebarwienia oraz widoczne naczynka. Potrzebuję zatem celowanej ale i przemyślanej pielęgnacji produktami dobrej jakości. Moja skóra nie lubi wielowarstwowej pielęgnacji – od razu dostrzegam, że coś się dzieje w temacie zaskórników. Jak zobaczyłam opis: dla kogo na stronie marki – miałam wrażenie, że wpisuje się idealnie!
Jak aplikuję serum peptydowe z mikroigłami i czy widzę efekty?
Serum z mikroigłami używam w rutynie wieczornej, co 2-3 dni, aplikując trzy-cztery pompki na całą dokładnie oczyszczoną i osuszoną twarz. Staram się precyzyjnie pokryć całą skórę twarzy zważając na okolicę oka, aby serum nie dostało się tam gdzie nie powinno. Ale powiem Ci po cichy, że staram się trochę też „podjechać” bliżej, niech zadziała także i tam! Na razie jeszcze nie miałam żadnych problemów z oczami, szczypania czy kłucia, ale naprawdę staram się być bardzo ostrożna.
Jak sugeruje producent, serum należy wklepywać, więc najpierw rozprowadzam na skórze mikroigły, a potem lekko wklepuję produkt. Nie nakładam na to już żadnego produktu. Pierwszym odczuciem po aplikacji jest delikatne kłucie czy szczypanie – to mikroigły w działaniu. Możesz być zaskoczona, że faktycznie je czujesz. Prawdopodobnie możesz mieć inne odczucia niż ja, gdyż każdy ma inny próg odczuwania. Niemniej efekt ten nie jest nieprzyjemny, a raczej satysfakcjonujący, bo wiem, że działa!
Rano zawsze dokładnie myję twarz i aplikuję serum peptydowe miedziowe. Dlaczego tak? Sugestia BasicLab, zresztą te dwa produkty kupiłam w zestawie (taniej!) 🙂
Moja opinia jest taka, że efekty są naprawdę świetne: skóra wygląda na bardziej napiętą, promienną, wygładzoną i świeżą, zmarszczki jakby stały się mniej widoczne – szczególnie te na czole. Także zaskórniki czy niedoskonałości nie pojawiają się tak często jak regularnie stosuję serum mikroigłowe.
Zdecydowanie po niedługim czasie stosowania można zauważyć poprawę wyglądu skóry. Obietnice producenta zostały spełnione! A świetne opinie na stronie, nie przesadzone!
Warto czy nie warto kupić? Jaka jest moja opinia na temat serum z mikroigłami?
Zdecydowanie polecam to serum, szczególnie jeśli szukacie skutecznego produktu anti-aging. Choć cena może wydawać się wysoka (ok 194 zł w promocji za 30 ml), uważam, że warto zainwestować, bo efekty są widoczne, a skóra jest naprawdę w świetnej kondycji. Nawet jeśli potraktujesz to jako jednorazową akcję, to skóra odwdzięczy Ci się pięknym wyglądem.
Na pewno będę do niego wracać. Jeśli tak jak ja, wkroczyliście w 40-tkę i zależy Wam na poprawie napięcia skóry, to BasicLab i to serum to świetny wybór! Czy kupię ponownie? Zdecydowanie tak.
Inne moje opinie na temat kosmetyków BasicLab:
- Recenzja Ceramidowego Kremu Regenerującego BasicLab
- Tonik Primer BasicLab – moja opinia po 4 miesiącach
- Recenzja: BasicLab Micellis – Normalizujący Żel Oczyszczający
- BasicLab Aminis krem aktywnie stymulujący pod oczy na noc
- BasicLab Aminis krem aktywnie rewitalizujący pod oczy – recenzja
W przygotowaniu recenzje:
- CICA krem SOS do skóry ultrawrażliwej, podrażnionej lub skłonnej do atopii (NOWOŚĆ)
- Kojący żel oczyszczający do skóry naczynkowej i wrażliwej
- Prebiotyczny krem wyciszający z 5% prebiotyków, 1% wąkrotki azjatyckiej i witaminą F
… a planuję kolejne zakupy 🙂
Chcę podkreślić, że recenzja, którą przeczytacie, nie jest sponsorowana. Wszystkie opinie, zarówno te pozytywne, jak i negatywne, są wyłącznie moimi prywatnymi spostrzeżeniami, opartymi na osobistym doświadczeniu z produktem.