Płatki pod oczy  Purederm BIOME Energizing – opinia o wegańskich płatkach pod oczy 

Ocena recenzenta

Płatki pod oczy to jeden z tych kosmetyków, które obiecują nam szybkie odświeżenie i zmazanie śladów zmęczenia już po kilku minutach aplikacji. Szczególnie intrygujące wydają się produkty wegańskie i biodegradowalne, które łączą skuteczność z dbałością o środowisko. Dziś testuję płatki Purederm BIOME Energizing, które kusią nie tylko naturalnymi składnikami, ale przede wszystkim bardzo atrakcyjną ceną. Czy jednak niska cena oznacza kompromisy w jakości? 

Płatki pod oczy  Purederm BIOME Energizing– pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena  

Pierwszy kontakt z tymi płatkami zaczyna się już od ich nietypowego kształtu – przypominają „latające skrzydło”, które dokładnie zakrywa cały obszar pod oczami. To przemyślane rozwiązanie, które zapewnia równomierne pokrycie całej strefy wymagającej pielęgnacji. Płatki są biodegradowalne i w pełni wegańskie, co z pewnością ucieszy osoby dbające o ekologiczny wybór kosmetyków. 

Największą zaletą tego produktu jest zdecydowanie cena – za 30 sztuk płacimy około 10 złotych, co daje nam koszt około 33 groszy za parę. To niezwykle atrakcyjna cena, szczególnie w porównaniu do popularnych płatków żelowych, które kosztują średnio 5 złotych za parę. Różnica jest więc naprawdę znacząca i może skłonić do wypróbowania tego budżetowego rozwiązania. 

Niestety, już przy pierwszym użyciu okazuje się, że opakowanie strunowe ma swoje poważne wady. Wprawdzie przy pierwszym otwarciu można poczuć efekt wow – cała zbita sterta chmurkowych płatków jest fajnie nasączona esencją i wygląda bardzo obiecująco. Problem pojawia się jednak z każdym kolejnym otwarciem saszetki, bo płatki stają się coraz suchsze, aż w końcu całkowicie wysychają. Pomimo szczelnego zamykania opakowania, w ciągu dwóch tygodni codziennego używania nie ma szans wykorzystać całego produktu – ostatnie „chmurki” w opakowaniu po prostu nie nadają się już do użycia. Dodatkowo, wewnątrz znajduje się 30 sztuk płatków sklejonych ze sobą, tworzących zwartą masę, a wyjęcie ich i rozdzielenie to prawdziwa tragedia

Płatki pod oczy  Purederm BIOME Energizing wyjęte z opakowania

Jakie efekty mają dać płatki pod oczy?  

Producent obiecuje działanie trójkierunkowe: nawilżające, wygładzające i przeciwstarzeniowe. To dość standardowy zestaw obietnic w przypadku kosmetyków do okolic oczu, ale warto przyjrzeć się bliżej składnikom, które mają zapewnić te efekty. 

Skład tych płatków jest zdominowany przez składniki fermentowane, co jest bardzo charakterystyczne dla koreańskich kosmetyków. Lactobacillus Ferment działa kondycjonująco na skórę, koi i łagodzi podrażnienia, a także wzmacnia naczynia krwionośne i reguluje pracę gruczołów łojowych, poprawiając ukrwienie skóry. Lactobacillus/Hibiscus Sabdariffa Flower Ferment Filtrate, czyli fermentowany hibiskus, umożliwia utrzymanie skóry w dobrej kondycji i wspomaga procesy regeneracyjne, minimalizując skutki starzenia. 

Ciekawym składnikiem jest Lactobacillus/Pumpkin Ferment Extract – enzym z dyni, który działa jako delikatny złuszczacz i naturalny zamiennik kwasów AHA. Wspomaga naturalne procesy oczyszczania porów i pomaga pozbyć się martwych komórek naskórka, równoważąc cerę. Saccharomyces Ferment Filtrate to produkty fermentacji drożdży, które z powodzeniem zastępują konserwanty, czyniąc produkt bardziej naturalnym. 

W składzie znajdziemy również sprawdzone składniki nawilżające jak beta-glukan, który podobnie jak kwas hialuronowy zapewnia skórze głębokie nawilżenie. Zatrzymuje wodę w naskórku i zapobiega jej utracie, a dzięki głębokiej penetracji może skutecznie wypełniać drobne linie i zmarszczki. Beta-glukan zwiększa również produkcję kolagenu, poprawiając strukturę skóry. Pantenol działanie przeciwzapalne i stymuluje odnowę komórek, a allantoina koi podrażnienia i wspomagają regenerację poprzez nawilżające i zmiękczające działanie. 

Płatki pod oczy  Purederm BIOME Energizing na tle czerwonej ściany i storczyka LEGO

Jak używałam płatków pod oczy Purederm? 

Aplikacja płatków, pomimo problemów z ich rozdzielaniem, przebiega w miarę standardowo. Po nałożeniu płatki dobrze trzymają się twarzy i nie ślizgają się jak te żelowe, co jest zdecydowanie zaletą. Przyjemnie chłodzą i nawilżają skórę pod oczami, a co ważne – nie podrażniają delikatnej okolicy oczu. 

Niestety, moje doświadczenia z efektami nie były zachwycające. Płatki nie dają zbyt widocznych rezultatów, dlatego zawsze po ich użyciu musiałam dodatkowo nakładać krem pod oczy, co w pewnym sensie podważa sens ich stosowania. Dodatkowym problemem jest fakt, że płatki dość szybko wysychają po nałożeniu na skórę, co może być niekomfortowe podczas aplikacji. 

Testowałam je przez 7 dni i szczerze mówiąc – ani dnia dłużej. Wprawdzie są super cienkie i początkowo obficie nasączone esencją, ale dla mnie okazały się po prostu niewystarczające. Wolę używać inne produkty tego typu, choćby hydrożelowe, gdzie efekt jest znacznie bardziej zauważalny i długotrwały. 

Płatki pod oczy  Purederm BIOME Energizing na tle jesiennej lampki, lusterka i figurki Grogu

Czy Płatki pod oczy  Purederm BIOME Energizing są warte polecenia?  

Po tygodniu testowania muszę uczciwie przyznać, że te płatki pod oczy nie zachwyciły mnie zupełnie. Jedynym, ale istotnym atutem jest bardzo niska cena jak na płatki pod oczy – to naprawdę budżetowe rozwiązanie dla osób, które chcą spróbować tego typu kosmetyku bez większej inwestycji. 

Nie można im zarzucić braku nasączenia esencją, ale niestety płatki są mocno sklejone do siebie, co znacznie utrudnia aplikację. To frustrujące doświadczenie, szczególnie rano, gdy zależy nam na szybkości i komforcie użytkowania. Problem z opakowaniem, które powoduje wysychanie produktu, jest kolejną poważną wadą, która wpływa na praktyczność stosowania. 

Jeśli chodzi o efekty, płatki jedynie lekko nawilżają skórę pod oczami, ale nie redukują cieni, nie wygładzają zmarszczek ani nie dają tego efektu „wow”, którego oczekujemy od kosmetyków do okolic oczu. Dla mnie to zdecydowanie przeciętny produkt, który może sprawdzić się jedynie jako budżetowa alternatywa dla osób o niewygórowanych oczekiwaniach. 

Podsumowanie: Wprawdzie atrakcyjna cena może kusić, ale problemy z opakowaniem, aplikacją i minimalne efekty sprawiają, że trudno mi je polecić. Jeśli budżet jest głównym kryterium wyboru i nie oczekujemy spektakularnych rezultatów, mogą stanowić opcję do wypróbowania. Jednak osoby szukające skutecznej pielęgnacji okolic oczu powinny rozważyć inwestycję w droższe, ale bardziej efektywne alternatywy. Czasami warto dopłacić za jakość, która rzeczywiście przynosi oczekiwane efekty

Spis treści

Inne recenzje autora

Zostań współtwórcą
Oh My Face!

Czy jesteś pasjonatem kosmetyków i pielęgnacji skóry, który chciałby podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z szerszą publicznością? Dołącz do naszego zespołu w Oh My Face jako recenzent! Stań się częścią społeczności, która wspiera transparentność i edukację w branży beauty. 

Jako recenzent w Oh My Face będziesz miał możliwość testowania najnowszych produktów na rynku, od uznanych marek po ekscytujące nowości od małych, niezależnych producentów. Twoje recenzje będą miały realny wpływ, pomagając innym dokonać świadomych wyborów kosmetycznych. Niezależnie od tego, czy jesteś ekspertem w dziedzinie kosmetologii, czy po prostu entuzjastą piękna, Twoja opinia ma dla nas wartość. 

Współpraca oh my face

Autorzy i recenzenci