Love the Lift Tusz do rzęs Sephora Collection – opinia. Czy warto dać mu szansę? 

Ocena recenzenta

Mam rzęsy dość proste i oporne na podkręcanie, więc zazwyczaj muszę wspomagać się zalotką. Kiedy usłyszałam, że tusz do rzęs Sephora Love the Lift ma dawać efekt niczym po wizycie u kosmetyczki, podeszłam do testu z dużą dozą ciekawości i lekkim sceptycyzmem. 

Moja opinia na temat tego tuszu jest wyjątkowo pozytywna. Choć nie zastąpi w 100% zalotki, to rzeczywiście świetnie unosi i podkręca rzęsy już po pierwszej warstwie. Efekt objętości jest również zauważalny, ale dla mnie kluczowe było to uniesienie – rzęsy są pięknie wywinięte i otwierają oko. Tusz ma intensywnie czarny kolor, co dodatkowo pogłębia spojrzenie. 

Tak, ten tusz jest warty polecenia, zwłaszcza jeśli masz proste rzęsy i szukasz produktu, który połączy dobre podkręcenie, objętość i trwałość w rozsądnej cenie. To mój nowy ulubieniec na co dzień! 

Sephora Love the Lift tusz do rzęs – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena 

Tusz zamknięty jest w eleganckim, smukłym, srebrnym opakowaniu o lustrzanym wykończeniu. Opakowanie jest solidne i wygląda bardzo estetycznie – czuć w nim „sephorową” jakość. 

Kluczowym elementem jest szczoteczka. Jest to klasyczna szczoteczka włosiana (nie silikonowa), w kształcie lekko zwężającym się ku końcowi. Nie jest przesadnie duża, co ułatwia dotarcie do najkrótszych rzęs w kącikach. Szczoteczka doskonale nabiera tusz, ale wymaga delikatnego otarcia nadmiaru przed aplikacją, zwłaszcza na początku używania. 

Konsystencja tuszu jest dość kremowa i mokrawa, ale z każdym dniem delikatnie gęstnieje, co w moim przypadku dało jeszcze lepsze efekty. Jest intensywnie czarna (dostępna jest tylko taka wersja kolorystyczna). 

Za 10 ml płacimy regularną cenę 75 złotych i jest to tusz do rzes dostępny na wyłączność w drogeriach Sephora. 

Jakie efekty ma dać tusz do rzęs Love the Lift? 

Głównym zadaniem tego tuszu jest stworzenie efektu liftingu rzęs bez użycia zalotki. Producent obiecuje: 

  1. Błyskawiczne podkręcenie i uniesienie rzęs u nasady. 
  1. Zwiększenie objętości i pogrubienie. 
  1. Długotrwały efekt bez rozmazywania się i osypywania. 
  1. Intensywny czarny kolor. 

Formuła została wzbogacona o składniki pielęgnujące, które mają dbać o elastyczność rzęs. 

Jak używałam tuszu do rzęs Sephora Love the Lift? 

Stosowałam tusz standardowo, nakładając go na rzęsy. Kluczem do uzyskania efektu „liftingu” jest technika: 

  1. Unoszenie u nasady: Przyłożyłam szczoteczkę do nasady rzęs i delikatnie przytrzymałam przez sekundę, aby nadać im kąt podkręcenia. 
  1. Wyciąganie i objętość: Przeciągnęłam tusz zygzakowatym ruchem od nasady aż po same końce. 
  1. Druga warstwa: Po wyschnięciu pierwszej warstwy, nałożyłam drugą, koncentrując się na końcach i środkowej części, aby maksymalnie zwiększyć objętość. 

Efekty były spektakularne. Rzęsy były rozdzielone, podkręcone i wyglądały na znacznie dłuższe dzięki uniesieniu. Tusz utrzymywał się cały dzień w nienaruszonym stanie – nie kruszył się, nie rozmazywał (nawet podczas lekkiego łzawienia oczu) i co najważniejsze, podkręcenie nie opadało! Demakijaż był prosty – wystarczyła standardowa woda micelarna lub olejek. 

Czy tusz do rzęs Sephora Love the Lift jest warty polecenia? 

Absolutnie tak! Jest to jeden z najlepszych tuszów podkręcających, jakie testowałam w tej półce cenowej. Jestem pod wrażeniem, jak dobrze radzi sobie z prostymi i opornymi na stylizację rzęsami. Daje piękny efekt otwartego oka, jednocześnie zapewniając dobrą objętość bez sklejania. 

Wskazówka: Jeśli zależy Ci na ekstremalnej objętości, możesz go używać jako drugą warstwę na tusz wydłużający. Dla mnie jednak, efekt jednej warstwy na co dzień jest wystarczający i satysfakcjonujący. 

Spis treści

Inne recenzje autora

Zostań współtwórcą
Oh My Face!

Czy jesteś pasjonatem kosmetyków i pielęgnacji skóry, który chciałby podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z szerszą publicznością? Dołącz do naszego zespołu w Oh My Face jako recenzent! Stań się częścią społeczności, która wspiera transparentność i edukację w branży beauty. 

Jako recenzent w Oh My Face będziesz miał możliwość testowania najnowszych produktów na rynku, od uznanych marek po ekscytujące nowości od małych, niezależnych producentów. Twoje recenzje będą miały realny wpływ, pomagając innym dokonać świadomych wyborów kosmetycznych. Niezależnie od tego, czy jesteś ekspertem w dziedzinie kosmetologii, czy po prostu entuzjastą piękna, Twoja opinia ma dla nas wartość. 

Współpraca oh my face

Autorzy i recenzenci