Moja opinia na temat Kiehl’s Ultra Body Mega Moisture Squalane Cream jest rewelacyjna. Jest to jeden z najbardziej efektywnych kremów do ciała, jakie miałam okazję testować, i zasługuje na miano „pierwszej pomocy” dla skóry bardzo suchej, szorstkiej i podrażnionej. Konsystencja jest bogata, ale zaskakująco szybko się wchłania, pozostawiając skórę niesamowicie miękką i gładką, bez uczucia lepkiej warstwy, którą często spotykamy w produktach o tak silnym działaniu. Już po pierwszym użyciu, na noc, rano skóra była wyraźnie zregenerowana i ukojona.
Balsam do ciała ze skwalanem Kiehl’s Ultra Body Mega Moisture Squalane Cream – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena
Pełnowymiarowy produkt jest dostępny w dużym słoiku lub tubie (dostępne są różne pojemności), typowych dla linii pielęgnacyjnej Kiehl’s. Opakowanie jest proste, farmaceutyczne, co sugeruje profesjonalną skuteczność. Pojemność 250 ml to koszt około 120-140 zł. Podobnie jak w przypadku innych produktów Kiehl’s, cena jest wysoka, ale uzasadniona jakością składników i wydajnością.
Konsystencja jest gęsta, maślana, ale lekka i puszysta – jak beza. Jest to krem, który natychmiast się rozprowadza i dosłownie wtapia w skórę. Po aplikacji pozostawia delikatny, komfortowy satynowy film ochronny.
Kolor kremu jest biały, a zapach jest delikatny, neutralny, niemal niewyczuwalny, co jest kluczowe dla skóry wrażliwej i reaktywnej.
Jakie efekty ma dać balsam do ciała ze skwalanem Kiehl’s Ultra Body Mega Moisture Squalane Cream?
Krem jest reklamowany jako intensywna terapia nawilżająca dla skóry skłonnej do przesuszenia. Ma za zadanie zapewnić długotrwałe nawilżenie (do 48 godzin), przywrócić elastyczność i chronić barierę skóry.
Siła działania tkwi w kluczowych składnikach aktywnych:
- Skwalan: Emolient pochodzenia roślinnego, który doskonale naśladuje naturalne lipidy skóry, odbudowując jej barierę i zapobiegając utracie wilgoci.
- Masło Shea: Głęboko odżywia, zmiękcza i wygładza szorstką skórę. Jest bogate w witaminy i kwasy tłuszczowe.
- Kwas Hialuronowy: Humektant, który wiąże wodę w naskórku, zapewniając intensywne nawilżenie.
Formuła została opracowana bez parabenów, alkoholu i silikonów, co jest ważne dla osób ze skórą atopową lub ekstremalnie wrażliwą.

Jak używałam balsamu do ciała ze skwalanem Kiehl’s Ultra Body Mega Moisture Squalane Cream?
Stosowałam próbkę raz dziennie, wieczorem, zaraz po prysznicu, na jeszcze lekko wilgotną skórę. Koncentrowałam się szczególnie na najbardziej suchych obszarach – łydkach, łokciach i kolanach.
Mimo swojej gęstości, krem bardzo szybko się wchłonął, co umożliwiło mi szybkie założenie piżamy bez obawy o lepienie się do pościeli. Już po 3 dniach regularnego stosowania zauważyłam ogromną różnicę: typowe zimowe, szorstkie placki na nogach wygładziły się, skóra odzyskała elastyczność i zdrowy blask. Był to jeden z nielicznych kremów, który faktycznie przyniósł długotrwałą ulgę, a nie tylko chwilowe maskowanie problemu.
Czy balsam do ciała ze skwalanem Kiehl’s Ultra Body Mega Moisture Squalane Cream jest warty polecenia?
Absolutnie tak! Jest to produkt, który z czystym sumieniem polecam każdemu, kto zmaga się z suchą, bardzo suchą, a nawet atopową skórą.
Jeśli szukasz balsamu, który ma działać jak intensywna kuracja regeneracyjna, a jednocześnie nie zostawiać tłustego filmu – ten krem jest doskonałym wyborem. Choć jego cena jest wyższa niż drogeryjnych balsamów, jego wydajność, skład i przede wszystkim niesamowita skuteczność sprawiają, że to inwestycja w zdrową i komfortową skórę, szczególnie w okresie jesienno-zimowym.