Eveline żel-olejek do mycia twarzy Cica skin – opinia o olejku (?) do dwuetapowego mycia twarzy 

logo-eveline-cosmetics

Ocena recenzenta

Kiedy zobaczyłam w drogerii nowość z popularnej linii Cica, czyli żel-olejek do mycia twarzy, miałam ogromne nadzieje. Obietnica skutecznego, dwuetapowego oczyszczania w formie olejku, wzbogacona o kojące właściwości wąkroty azjatyckiej, brzmiała jak idealna odpowiedź na potrzeby mojej skóry. Niestety, już po pierwszym użyciu wiedziałam, że znak zapytania w tytule „olejek (?)” jest w pełni uzasadniony, a moje oczekiwania boleśnie zderzyły się z rzeczywistością. 

Eveline żel-olejek do mycia twarzy Cica skin – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena  

Produkt zamknięty jest w prostej, estetycznej butelce z pompką o pojemności 145 ml. Opakowanie jest funkcjonalne i higieniczne, a jego największym atutem jest bez wątpienia cena. Regularna cena to około 19,99 zł, ale na stronie producenta można go upolować w promocji nawet za 13 złotych. To niezwykle budżetowa propozycja, zwłaszcza w kategorii produktów do pierwszego etapu oczyszczania, które często bywają droższe. 

Niestety, entuzjazm związany z ceną szybko opada, gdy przechodzimy do konsystencji. Nazwa „żel-olejek” jest w moim odczuciu bardzo myląca. Spodziewałam się gęstej, emoliencyjnej formuły, która po kontakcie z wodą zamienia się w mleczną emulsję. Zamiast tego otrzymałam bardzo rzadki, lejący się żel, który w niczym nie przypomina olejku. Choć jest delikatny i przyjemny w dotyku, od razu zapaliła mi się czerwona lampka – czy taka formuła poradzi sobie z rozpuszczeniem makijażu i filtra SPF? 

Eveline żel-olejek do mycia twarzy Cica skin w niebieskim, małym koszyczku, w tle poduszki

Jakie efekty ma dać żel-olejek do mycia twarzy?  

Patrząc na listę składników, można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z kosmetycznym dziełem sztuki. Eveline postawiło na bogactwo składników aktywnych z wąkrotą azjatycką (CICA) na czele. W składzie znajdziemy m.in. egzosomy CICA, bioferment CICA i ekstrakt z CICA, które mają za zadanie regenerować, łagodzić podrażnienia i wzmacniać barierę ochronną skóry. Do tego dochodzi madekasozyd przyspieszający regenerację, ceramid NP odbudowujący barierę hydrolipidową oraz olej z nasion malin, który powinien intensywnie nawilżać. 

Teoretycznie produkt powinien być więc idealnym połączeniem skutecznego demakijażu z intensywną pielęgnacją. Miał nie tylko usuwać zanieczyszczenia, ale także koić skórę, wspierać jej odbudowę i pozostawiać ją nawilżoną oraz ukojoną. W praktyce jednak obietnice składu nijak się mają do realnych odczuć. Mimo obecności oleju z nasion malin i ceramidów, po użyciu nie czułam obiecanego nawilżenia – skóra była po prostu umyta, bez żadnego dodatkowego efektu „wow”. 

Konsystencja żel-olejek do mycia twarzy Cica skin od Eveline

Jak używałam olejku do demakijażu Eveline? 

Stosowałam produkt zgodnie z przeznaczeniem, czyli jako pierwszy krok w dwuetapowym oczyszczaniu twarzy. Niewielką ilość żelu-olejku nakładałam na suchą skórę twarzy i masowałam, aby rozpuścić makijaż oraz zastosowany rano krem z filtrem. Już na tym etapie czułam, że produkt nie ma tej „mocy” co klasyczne olejki. Nie tworzył poślizgu, który pozwala na dokładne rozpuszczenie nawet opornych kosmetyków. 

Moje obawy potwierdziły się przy próbie zmycia wodoodpornego tuszu do rzęs – żel-olejek ledwo go ruszył. Podobnie było z trwalszym filtrem SPF – miałam wrażenie, że na skórze wciąż pozostaje warstwa produktu. Po zmyciu go wodą i osuszeniu twarzy nie czułam tego charakterystycznego dla dobrych olejków uczucia dogłębnego oczyszczenia i świeżości. Czułam za to potrzebę natychmiastowego sięgnięcia po mocniejszy żel myjący w drugim etapie, aby domyć to, z czym nie poradził sobie produkt Eveline

Opakowanie Eveline żel-olejek do mycia twarzy Cica skin na tle beżowo zielonej poduszki

Czy żel-olejek do mycia twarzy Cica skin jest warty polecenia?  

Niestety, z ciężkim sercem muszę stwierdzić, że nie. Choć produkt ma kilka plusów, takich jak niska cena, delikatność i brak podrażnień, to jego kluczowa wada całkowicie go dyskwalifikuje. Żel-olejek od Eveline po prostu nie spełnia swojego podstawowego zadania – nie jest wystarczająco skuteczny w usuwaniu makijażu i filtrów przeciwsłonecznych. Jest zbyt słaby, by mógł stanowić solidny pierwszy etap dwuetapowego oczyszczania. 

Komu mógłby się spodobać? Być może osobom, które nie malują się wcale lub używają bardzo lekkich, nietrwałych kosmetyków i szukają po prostu łagodnego produktu do porannego mycia twarzy. Jednak dla każdego, kto stosuje pełny makijaż lub codziennie nakłada SPF, ten produkt będzie rozczarowaniem i po prostu stratą pieniędzy, nawet tych niewielkich. To klasyczny przykład kosmetyku, który w teorii wygląda wspaniale, a w praktyce okazuje się być bublem. 

Eveline żel-olejek do mycia twarzy Cica skin to dla mnie doskonały przykład tego, jak marketingowa nazwa i imponujący skład mogą wprowadzić w błąd. To nie jest olejek, a bardzo delikatny żel myjący, który nie radzi sobie z podstawowym zadaniem, jakim jest skuteczny demakijaż. Mimo że jest tani i nie podrażnia skóry, jego słabe właściwości oczyszczające sprawiają, że nie mogę go polecić jako produktu do pierwszego etapu mycia twarzy. Eveline to marka, która w moim odczuciu jest kosmetyczną loterią – można trafić na absolutne perełki, jak kultowy krem Magic Skin CC, ale można też natknąć się na totalne buble. Potwierdza to moją tezę, że kosmetyki Eveline to loteria – tym razem niestety trafiłam pusty los. Jeśli szukasz skutecznego olejku do demakijażu, radzę poszukać gdzie indziej. 

Spis treści

Inne recenzje autora

Zostań współtwórcą
Oh My Face!

Czy jesteś pasjonatem kosmetyków i pielęgnacji skóry, który chciałby podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z szerszą publicznością? Dołącz do naszego zespołu w Oh My Face jako recenzent! Stań się częścią społeczności, która wspiera transparentność i edukację w branży beauty. 

Jako recenzent w Oh My Face będziesz miał możliwość testowania najnowszych produktów na rynku, od uznanych marek po ekscytujące nowości od małych, niezależnych producentów. Twoje recenzje będą miały realny wpływ, pomagając innym dokonać świadomych wyborów kosmetycznych. Niezależnie od tego, czy jesteś ekspertem w dziedzinie kosmetologii, czy po prostu entuzjastą piękna, Twoja opinia ma dla nas wartość. 

Współpraca oh my face

Autorzy i recenzenci