Marka BasicLab – dlaczego jej ufam?
BasicLab to marka dermokosmetyków, stworzona przez osoby z doświadczeniem w branżach farmaceutycznej i kosmetycznej, które same zmagały się z problemami skórnymi. Filozofia marki opiera się na: bezkompromisowej jakości surowców (polskich i europejskich), rozwoju opartym na nauce oraz rzeczywistych efektach — nie tylko obietnicach. Marka deklaruje także działania prośrodowiskowe oraz wsparcie dla kobiet.
Pierwsze wrażenia z używania serum z peptydami miedziowymi od BasicLab
Opakowanie jest solidne i eleganckie — nieprzezroczysta szklana buteleczka z pipetą. Lubię kosmetyki w szkle, bo wiem, że to lepszy surowiec dla zachowania jakości formuły, i tutaj też tak jest — pipeta działa bez zarzutu. Konsystencja produktu jest lekko gęsta, bardziej wodnista niż żelowa — bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy. Kolor niebieski, który wynika z obecności peptydów miedziowych — bez sztucznych barwników zapachowych (marka potwierdza, że „nie zawiera substancji zapachowych”). Zapach jest niemal neutralny — wyczuwalne raczej nuty aktywnych składników niż perfumacja — co bardzo mi odpowiada, bo wolę, by kosmetyk działał, niż by był „ładnie pachnący”.
Co znajdziemy w składzie serum z 0,5% peptydów miedziowych?
Formuła bazuje na 0,5% czystych peptydów miedziowych, które wspierają syntezę elastyny, kolagenu i glikozaminoglikanów (m.in. kwasu hialuronowego). Ponadto: kompleks biomimetycznych peptydów (do 25%) działa na głębsze warstwy skóry, chroni włókna kolagenowe i zmniejsza tendencję do powstawania bądź pogłębiania zmarszczek, szczególnie w okolicach ust i bruzd nosowowargowych. Dodatkowo obecny jest hydrolizowany kwas hialuronowy i hialuronian sodu — dla dogłębnego nawodnienia skóry. Marka deklaruje, że regularne stosowanie sprawia, że nasza skóra stanie się jędrna, uelastyczniona i napięta, ze spłyconymi drobnymi liniami i zmarszczkami.
Jak aplikuję serum BasicLab i kiedy je stosuję?
Serum stosuję przede wszystkim rano (wieczorem mam na rutynie witaminę C). Nakładam 4 krople: jedną na czoło, po jednej na każdy policzek i jedną na brodę + szyję — uważam, że to w zupełności wystarcza. Marka zaleca „kilka kropli serum na twarz i szyję, omijając okolice oczu”, a także odczekanie 2-3 minut przed kolejnym produktem. Jednak ja odczekuje 15 minut. Dlaczego? Dla bezpieczeństwa! Nie muszę zastanawiać się czy składniki aktywne z mojego kremu nie będą wchodziły w interakcję z peptydami miedziowymi. Czasem stosuję wieczorem (gdy nie używam innej substancji czynnej). To dobra strategia — rano peptydy, wieczorem coś innego aktywnego — zgodnie z zaleceniami produktu (np. nie łączyć w jednej rutynie silnych składników aktywnych jak retinol czy kwasy).
Efekty stosowania serum z peptydami miedziowymi – moja skóra po 4 miesiącach
Po czterech miesiącach regularnego stosowania widzę, że moja skóra jest jędrna, a zmarszczki i drobne linie nie pogłębiają się – wręcz mam wrażenie, że delikatnie się wygładzają. Nie było może spektakularnego „wow efektu”, ale przy świadomej pielęgnacji wiem, że liczy się systematyczność i długofalowe działanie. To, co naprawdę doceniam, to zdolność serum do łagodzenia – jeśli pojawi się wyprysk albo drobne podrażnienie (np. po retinolu), skóra zdecydowanie szybciej się regeneruje. Mam 40 lat i uważam, że moja skóra jest w świetnej kondycji – i śmiało mogę powiedzieć, że peptydy miedziowe od BasicLab mają w tym swój udział.
Czy warto kupić serum BasicLab Elastyczność i Wypełnienie?
Podsumowując — serum BasicLab z peptydami miedziowymi to produkt, który zdecydowanie włączyłabym do rutyny pielęgnacyjnej każdej osoby po 30. roku życia, która szuka wsparcia w zakresie jędrności i elastyczności skóry. Chociaż cena (~269,90 zł) nie jest niska, uważam, że stosunek jakości do ceny wypada bardzo dobrze — widoczna poprawa kondycji skóry, dobre działanie łagodzące i wspierające oraz wysoka jakość marki. Marka spełnia obietnice efektywności i jakości, co dodatkowo buduje zaufanie. Ja polecam z całym przekonaniem — szczególnie jeśli masz rutynę pielęgnacyjną opartą na świadomych składnikach i chcesz produkt „na lata”, a nie tylko jednorazowe rozwiązanie.