Marka BasicLab – co warto wiedzieć?
BasicLab to jedna z tych marek, której naprawdę ufam. Ich podejście do pielęgnacji oparte jest na konkretach, nie na marketingowych hasłach. Stawiają na dobrze przebadane składniki, transparentność i wysoką jakość formuł. W ich ofercie znalazłam już kilka perełek i za każdym razem mam poczucie, że moja skóra dostaje dokładnie to, czego potrzebuje — bez kompromisów.
Pierwsze wrażenia z używania tonikuprimera BasicLab
Tonik zamknięty jest w plastikowej butelce z atomizerem — pojemność 150 ml. Co prawda wolę szkło, ale przy tej wielkości butelki i częstym użytkowaniu, plastik ma sens — jest lekki, trwały i poręczny. Aplikator działa idealnie: rozpyla delikatną mgiełkę, która pokrywa twarz równomiernie. Kosmetyk jest całkowicie bezzapachowy — dla mnie to ogromny plus, szczególnie przy produktach „bazowych”. Nie potrzebuję, żeby tonik pachniał — ma działać, a nie odwracać uwagę perfumowaną nutą.
Co skrywa skład tonikuprimera BasicLab?
Tonikprimer zawiera m.in. glikozaminoglikany, aminokwasy, hialuronian sodu, argininę, sorbitol i mocznik — czyli wszystko, czego potrzebuje skóra sucha i wrażliwa, by odzyskać komfort i utrzymać odpowiedni poziom nawodnienia. Dodatkowo obecność soku z liści aloesu i pantenolu działa łagodząco. Co ważne — produkt nie zawiera substancji zapachowych ani alkoholu, dlatego nie podrażnia i nie przesusza.
Jak stosuję tonik-primer BasicLab i kiedy?
Używam go dwa razy dziennie — rano i wieczorem — tuż po oczyszczeniu skóry. Po umyciu twarzy (zawsze dwuetapowo), aplikuję 2–3 pompki toniku na całą twarz. Czasem dodatkowo delikatnie wklepuję produkt dłońmi. Nakładam kolejne warstwy pielęgnacji, zanim tonik całkowicie wyschnie, bo właśnie wtedy składniki aktywne z serum lepiej się wchłaniają. Marka sugeruje, że można go używać również do reaplikacji SPF — nie próbowałam, ale myślę, że przy jego konsystencji faktycznie mogłoby się to sprawdzić.
Efekty stosowania toniku-primera BasicLab – moja skóra po 4 miesiącach
To może nie jest kosmetyk, który daje natychmiastowy efekt „wow”, ale działa — i to czuć. Po jego zastosowaniu znika uczucie ściągnięcia, które często pojawiało się po myciu twarzy. Skóra jest ukojona, lekko odświeżona i przede wszystkim dobrze przygotowana do przyjęcia kolejnych produktów. Mam wrażenie, że wszystko lepiej się wchłania — szczególnie lekkie sera wodne czy emulsje. Tonik nie podrażnia, nie zapycha, nie powoduje zaskórników ani wyprysków. Świetnie współgra nie tylko z innymi produktami BasicLab, ale też z kosmetykami z różnych marek.
Czy warto kupić tonik-primer BasicLab?
Zdecydowanie tak. Cena regularna to ok. 65 zł, ale często można go kupić na promocji za ok. 50 zł — i właśnie wtedy warto się w niego zaopatrzyć. Wydajność jest bardzo dobra, skład wzorowy, a komfort stosowania — wysoki. Ja z pewnością kupię kolejne opakowanie, choć nie ukrywam, że czasem lubię dla odmiany sięgnąć po wodę termalną. Jako codzienny tonik, który robi „robotę” — ten produkt naprawdę się sprawdza.
Porównując do kojącej wody termalnej Gamarde, nie zauważyłam znacznych różnic dla obu produktów. Woda termalna jest w sprayu, więc może on być wygodniejszy, gdyż rozprowadza jeszcze delikatniejszą mgiełkę niż primer od BasicLab, ale kto co woli. Jako codzienny tonik, który robi „robotę” — ten produkt naprawdę się sprawdza.
Chcę podkreślić, że recenzja, którą przeczytacie, nie jest sponsorowana. Wszystkie opinie, zarówno te pozytywne, jak i negatywne, są wyłącznie moimi prywatnymi spostrzeżeniami, opartymi na osobistym doświadczeniu z produktem.
Inne recenzje kosmetyków BasicLab:
- Recenzja Ceramidowego Kremu Regenerującego BasicLab
- Recenzja: BasicLab Micellis – Normalizujący Żel Oczyszczający
- BasicLab Aminis krem aktywnie stymulujący pod oczy na noc
- BasicLab Aminis krem aktywnie rewitalizujący pod oczy – recenzja
- Serum peptydowe z mikroigłami BasicLab. Recenzja po 3 miesiącach stosowania
W przygotowaniu:
- CICA krem SOS do skóry ultrawrażliwej, podrażnionej lub skłonnej do atopii (NOWOŚĆ)
- Kojący żel oczyszczający do skóry naczynkowej i wrażliwej
- Prebiotyczny krem wyciszający z 5% prebiotyków, 1% wąkrotki azjatyckiej i witaminą F
… a planuję kolejne zakupy 🙂