Lancôme – luksusowa marka z historią
Lancôme to francuska marka z 85letnią tradycją, specjalizująca się w luksusowej pielęgnacji i kosmetykach o wysokiej jakości. Ich linia Génifique to jedna z najbardziej rozpoznawalnych serii — łączy zaawansowaną biotechnologię, estetyczne opakowania i aspiracyjne doświadczenie pielęgnacyjne.
Jakie były moje pierwsze wrażenia z używania serum pod oczy Lancôme?
Opakowanie wygląda naprawdę elegancko: piękna, szklana, szara buteleczka (20 ml) z aplikatorem zakończonym metalową, zimną „perłą” w kolorze metalicznej szarości. Aplikator jest wygodny — krio-perła pobiera z buteleczki tyle serum, ile potrzeba do jednorazowego użycia. Konsystencja serum to średniej gęstości wodnista emulsja w kolorze mlecznym. Zapach jest lekko wyczuwalny — przyjemny, jestem w stanie go zaakceptować, choć preferuję kosmetyki na twarz bez kompozycji zapachowych.
Muszę być szczera: kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę krioperlę, pomyślałam „matko, co za bajer!”. Metalowa kulka? mało higieniczna, nawet niewygodna.. Ale jak zaczęłam stosować i masować skórę wokół oczu (zawsze wyczuwając chłód) to naszła mnie refleksja, że to jest jednak świetne. Dlaczego? Dlatego, że kobieta, która kupi to serum niejako trochę jest „zmuszona” używać perły, a nie jest to nic innego jak robienie regularnego masażu . A masaż okolicy oka jest niezwykle ważny do zachowania witalności i młodości skóry. Wiem, że wiele kobiet nie masuje okolic oczu, nie ma czasu i chęci, a jednak nawet niewielka ilość czasu poświęcona na tą okolicę w dłuższej perspektywie da świetne efekty! Co więcej, ta krio-perła jest na tyle delikatna, że nie rozciągnie delikatnej skóry wokół oczu, co można zrobić nieumiejętnym masażem manualnym 😉 no i chłodzi, co jest niezwykle przyjemne, szczególnie z rana. Czy ściąga opuchliznę? Ciężko stwierdzić, bo rzadką jej doświadczam.
Co skrywa skład Advanced Génifique Yeux LightPearl?
Serum zawiera m.in.:
- kompleks prebiotyczny Bifidus Ferment Lysate, który wspiera mikrobiom skóry i barierę hydrolipidową,
- kofeinę, która pomaga redukować opuchliznę pod oczami i wspomaga mikrocyrkulację,
- argininę, aminokwas o działaniu ujędrniającym i wspierającym kondycję skóry wokół oczu,
- składniki nawilżające jak gliceryna i kwas hialuronowy oraz witaminę E (tocopheryl acetate) — dla komfortu i ochrony skóry.
Dzięki temu formuła jest naprawdę zaawansowana — nie tylko kosmetyczna przyjemność, ale także realne działanie. Jak czytamy na stronie Lancôme: „Elastyczna, wykonana ze stali nierdzewnej krio-perła 360°, opatentowana do 2035 r., pozwala dotrzeć do każdego kąta delikatnej skóry wokół oczu. Błyskawicznie schładza skórę o -3°C***, niweluje skutki stresu związanego z oczami na skórze wokół oczu i, jak udowodniono w badaniach klinicznych, działa na 5 kluczowych oznak młodości skóry wokół oczu.”
Jak stosuję serum Advanced Génifique Yeux i kiedy?
Serum stosuję już ponad miesiąc, rano i wieczorem. Dokładnie umytą i wyszuszoną skórę wokół oczu najpierw zwilżam wodą termalną (lub tonikiem), następnie aplikuję serum — ilość taką, jaką zbiera się na aplikatorze perły (czasem trochę zsuwam nadmiar). Delikatnie rozprowadzam produkt na górną i dolną powiekę, potem wykonuję masaż metalową perłą — kolistymi ruchami od wewnętrznego kącika na zewnątrz (powyżej i poniżej oka), by wspomóc drenaż opuchlizny i napięcie mięśni okolicy oka. Po aplikacji wklepuję serum opuszkami i dalej stosuję krem pod oczy + krem z SPF, jeśli jest rano.
Czy zauważyłam efekty stosowania?
Skóra wokół oczu zdecydowanie zyskała na gładkości, jest lepiej nawilżona i wygląda zdrowiej. Nie wiem, czy drobne linie się cofnęły — bo ich u mnie nie było wiele — ale na pewno się nie pogłębiły. Nie odczułam żadnego podrażnienia, szczypania — nawet gdy serum dostało mi się do oczu (tak — przyznać się muszę 😉). Co ciekawe — zauważyłam, że moje rzęsy wyglądają ładniej: są bardziej wyraziste, dłuższe i „odżywione” — choć nie jestem pewna, czy to magiczne działanie serum czy moja odżywka do rzęs — możliwe, że jedno i drugie. Dla mnie jako skrojone doświadczenie pielęgnacyjne, to były dobre miesiące.
Czy warto kupić Advanced Génifique Yeux LightPearl?
Cena nie jest niska — ok. 349 zł za 20 ml to spory wydatek. Stosunek ceny do jakości oceniam jako średni, bo choć skład jest bardzo dobry, efekty u mnie na razie nie są wyjątkowe (ale może potrzeba więcej czasu) — jednak komfort i przyjemność użytkowania liczą się również. Jeśli masz fundusz na luksusową pielęgnację i lubisz produkt premium — warto. Ja traktuję to jako kurację raz na jakiś czas, szczególnie gdy chcę złapać oddech w pielęgnacji. W promocji (np. ~250 zł) byłabym bardziej skłonna do regularnego zakupu.