Sercem tej rewolucji jest nowa, innowacyjna i wielokrotnie opatentowana cząsteczka do walki z przebarwieniami, czyli melasyl La Roche Posay. To właśnie ten składnik ma zapewniać skuteczność na niespotykanym dotąd poziomie, działając u samego źródła problemu nadprodukcji melaniny.
Serum na przebarwienia La Roche Posay Mela B3 – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena
Serum otrzymujemy w estetycznym, tekturowym opakowaniu, wewnątrz którego znajduje się buteleczka z ciemnego szkła, chroniącego formułę przed światłem. Do aplikacji służy precyzyjna pipetka. Całość prezentuje się bardzo profesjonalnie i aptecznie. Konsystencja serum jest fantastyczna: lekka, wodnisto-żelowa, o delikatnie fioletowym zabarwieniu. Błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając na skórze lepkiej ani tłustej warstwy.
Cena 179,99 zł za 30 ml może wydawać się wysoka, i nie oszukujmy się, jest to spory wydatek. Warto jednak pamiętać, że płacimy tu za 18 lat badań, za unikalną, opatentowaną cząsteczkę i zaawansowaną technologię, której opracowanie kosztuje. To inwestycja w naukę i realną skuteczność. Produkt jest odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry, także wrażliwej, i można go stosować zarówno rano, jak i wieczorem.


Jakie efekty ma dać La Roche Posay Mela B3 serum?
Sercem i największą gwiazdą formuły jest Melasyl™. Po przetestowaniu 100 000 cząsteczek, naukowcy La Roche Posay opracowali składnik, który działa inaczej niż większość substancji na przebarwienia. Zamiast jedynie blokować tyrozynazę (enzym produkujący melaninę), Melasyl™ wychwytuje i eliminuje prekursory melaniny na bardzo wczesnym etapie, zapobiegając jej nadprodukcji u samego źródła. To prawdziwy przełom, który ma również zapobiegać nawrotom przebarwień.
Działanie Melasylu™ wspiera potężna dawka 10% niacynamidu, który dodatkowo rozjaśnia, łagodzi i wzmacnia barierę skórną. W składzie znajdziemy także kwas hialuronowy dla nawilżenia, delikatnie złuszczający kwas LHA, a nawet pro-retinol. Całość bazuje na kojącej wodzie termalnej La Roche-Posay. Serum nie roluje się pod makijażem i jest świetną bazą pod dalszą pielęgnację.

Jak używałam serum La Roche Posay Mela B3?
Włączyłam serum do wieczornej rutyny pielęgnacyjnej. Po dokładnym, dwuetapowym oczyszczeniu skóry, nakładałam jedną pełną pipetkę produktu na całą twarz. Jedno naciśnięcie pompki w pełni wystarcza na pokrycie całej twarzy. Serum wchłaniało się w mgnieniu oka, a ja od razu przechodziłam do aplikacji odżywczego kremu na noc.
To idealny produkt do walki nawet z utrwalonymi i uciążliwymi przebarwieniami, takimi jak melasma, plamy posłoneczne czy uporczywe ślady po trądziku, które są moją zmorą od wielu lat (PIH). Już po około 3 tygodniach regularnego stosowania zauważyłam, że koloryt mojej skóry stał się bardziej wyrównany, a cera jaśniejsza i bardziej promienna. Przebarwienia zaczęły się delikatnie, stopniowo rozjaśniać.
Największą zaletą tego produktu jest połączenie skuteczności z delikatnością. Mimo tak silnych składników aktywnych, serum nie podrażniło mojej skóry, nie spowodowało wysypu niedoskonałości ani nie zapchało porów. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość – to subtelne, ale systematyczne działanie, a na spektakularne efekty trzeba poczekać.

Czy La Roche Posay Mela B3 serum jest warte polecenia?
Moja opinia o serum Mela B3 jest jednoznaczna: to produkt, który wyznacza nowy standard w walce z hiperpigmentacją. To nie jest kolejne serum z niacynamidem. To zaawansowana technologicznie formuła, która łączy siłę sprawdzonego składnika z absolutną innowacją, jaką jest Melasyl™. La Roche-Posay po raz kolejny udowadnia, że jest liderem w dziedzinie dermokosmetyków, oferując produkt, który jest nie tylko skuteczny, ale także bezpieczny i przyjemny w stosowaniu.
To serum to idealne rozwiązanie dla osób, które straciły już nadzieję na pozbycie się uporczywych plam – czy to posłonecznych, potrądzikowych, czy hormonalnych. Działa kompleksowo, nie tylko rozjaśniając istniejące przebarwienia, ale także zapobiegając powstawaniu nowych. To inteligentna, przemyślana pielęgnacja, która przynosi widoczne, choć subtelne i wymagające czasu, rezultaty.
La Roche-Posay Mela B3 to bez wątpienia jedno z najciekawszych i najbardziej innowacyjnych serum na przebarwienia, jakie pojawiły się na rynku w ostatnich latach. To produkt dla osób zdeterminowanych i cierpliwych, które szukają naukowo udowodnionej skuteczności. Wysoka cena jest barierą, ale jest ona uzasadniona latami badań i unikalnością formuły. Jeśli walczysz z przebarwieniami i szukasz produktu z najwyższej półki, który naprawdę działa u źródła problemu, to serum jest absolutnie warte rozważenia.