Miya Cosmetics Hello Yellow – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena
Krem ma świeży, owocowy zapach mango, który działa pobudzająco i umila codzienną pielęgnację. Konsystencja jest jedwabista, bogata, ale dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, pozostawiając na skórze delikatny film ochronny. Opakowanie w formie 75 ml tubki jest wygodne i higieniczne, choć aplikator potrafi się czasem zapchać – trzeba go regularnie przecierać. Produkt jest bardzo wydajny – po ponad miesiącu codziennego stosowania zużyłam mniej niż pół opakowania. Cena jest adekwatna do jakości – kosztuje około 20-35 złotych w zależności od miejsca i promocji, a nawet wypada korzystnie biorąc pod uwagę wydajność.
Jakie efekty ma dać Miya Cosmetics Hello Yellow?
Serce kosmetyku stanowią ekstrakty owocowe – z mango i egzotycznej śliwki kakadu, które przywracają skórze naturalny blask i wyrównują koloryt. Za głębokie nawilżenie odpowiadają masło mango i olej z pestek winogron, które dodatkowo poprawiają elastyczność skóry. Kluczową rolę odgrywa również ksylitol – naturalny cukier o długotrwałym działaniu nawilżającym, który pomaga utrzymać optymalny poziom wilgoci w skórze. Całość uzupełnia Happy Complex, czyli połączenie ekstraktu z babki lancetowatej i witaminy E, które działa przeciwstarzeniowo i relaksująco. Baza kremu składa się z delikatnych emulgatorów i substancji nawilżających pochodzenia naturalnego, dzięki czemu formuła jest przyjazna dla skóry, a jednocześnie skuteczna w działaniu.
Krem Hello Yellow został stworzony, by odżywiać, regenerować i przywracać skórze zdrowy blask. Ma intensywnie nawilżać, wzmacniać barierę hydrolipidową i chronić przed utratą wilgoci. Dzięki ekstraktowi z mango i składnikom odżywczym, krem poprawia elastyczność, nadaje cerze promienny wygląd i zmniejsza uczucie suchości. Regularne stosowanie sprawia, że skóra staje się bardziej miękka, gładka i sprężysta, a zmęczony, poszarzały wygląd zostaje zastąpiony zdrowym, świeżym kolorytem.
Jak używałam Miya Cosmetics Hello Yellow?
Stosowałam krem codziennie, w zależności od potrzeb:
- Rano – w niewielkiej ilości, jako krem pod makijaż, szczególnie w chłodniejsze dni, kiedy skóra potrzebuje dodatkowego odżywienia.
- Wieczorem – w większej ilości, jak maskę regenerującą, nakładając grubszą warstwę, by działał intensywnie przez noc. Krem aplikowałam na oczyszczoną i stonizowaną skórę twarzy, czasem również na szyję i dekolt. Po wchłonięciu zostawiał delikatny, odżywczy film i efekt rozświetlenia, który utrzymywał się do rana.
Czy Miya Cosmetics Hello Yellow jest warta polecenia?
Bogaty, odżywczy krem Hello Yellow od Miya Cosmetics spełnił moje oczekiwania w 100%. Mam suchą skórę i początkowo obawiałam się, że tak treściwa formuła może być dla mnie zbyt gęsta lub rolować się pod makijażem, ale nic takiego się nie stało. Świetnie sprawdził się również jako odżywcza maska na noc. Po aplikacji skóra jest miękka, promienna i wygląda zdrowo. To wielozadaniowy krem, który sprawdzi się zarówno w codziennej pielęgnacji, jak i w roli odżywczej maski na noc. Polecam szczególnie osobom z suchą, zmęczoną lub pozbawioną blasku cerą, które szukają produktu o intensywnym, ale przyjemnym działaniu.
Miya Cosmetics Hello Yellow to solidny wybór dla osób szukających intensywnego nawilżenia i naturalnego blasku skóry. Piękny zapach mango i uniwersalność stosowania (krem/maska) to zdecydowane atuty tego kosmetyku. Warto jednak pamiętać o regularnym czyszczeniu aplikatora i rozważyć, czy bogata konsystencja będzie odpowiednia dla naszego typu cery. Mimo drobnych niedoskonałości, krem sprawdzi się szczególnie w okresie jesienno-zimowym, kiedy skóra potrzebuje dodatkowego odżywienia.
Plusy:
- intensywne nawilżenie i odżywienie
- piękny, świeży zapach mango
- wydajna formuła
- nadaje skórze blask i zdrowy wygląd
- może być stosowany jako krem lub maska
Minusy:
- aplikator potrafi się zapchać i wymaga czyszczenia
- bogata konsystencja może być zbyt treściwa dla cery tłustej
- Na dzień wolę jednak kremy z SPF z lżejszą formułą