Missha M Perfect Cover Serum BB – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena
Już na pierwszym etapie testowania Missha M Perfect Cover Serum BB robi pozytywne wrażenie, głównie dzięki wysokiemu filtrowi słonecznemu SPF 50+. To ogromny atut, który wyróżnia ten produkt na tle wielu kremów BB dostępnych na rynku – możliwość połączenia codziennego makijażu z solidną ochroną przeciwsłoneczną to coś, czego szukają praktycznie wszystkie kobiety dbające o kondycję swojej skóry. Obietnica naturalnego krycia z jednoczesną pielęgnacją brzmi kusząco i budzi duże oczekiwania co do dalszych testów.
Kosmetyk prezentuje się w klasycznej, plastikowej tubce o pojemności 20 ml, zamkniętej w eleganckim, fioletowym kartoniku. Opakowanie jest kompaktowe i podróżne, co z pewnością docenią osoby często będące w ruchu. Fioletowa kolorystyka nadaje produktowi elegancki, nieco luksusowy charakter, choć sama tubka pozostaje dość prosta w wykonaniu. Pojemność 20 ml może wydawać się niewielka, ale przy codziennym użytkowaniu powinna wystarczyć na około 2-3 miesiące, co jest standardem dla tego typu kosmetyków.
Pod względem konsystencji mamy do czynienia z typowym kremem BB – produkt ma gładką, kremową teksturę, która łatwo się rozprowadza i dobrze wtapia w skórę. Nie ma tutaj żadnych niespodzianek, co może być zarówno zaletą (przewidywalność aplikacji), jak i wadą (brak wyróżniających cech). Cena 50 złotych za 20 ml tubkę może budzić mieszane uczucia – to stosunkowo wysoka kwota jak na koreański kosmetyk, szczególnie w porównaniu z innymi produktami tej marki. Należy jednak pamiętać, że płacimy nie tylko za krycie, ale również za pielęgnację i wysoką ochronę słoneczną.

Jakie działa Missha M Perfect Cover Serum BB?
Skład Missha M Perfect Cover Serum BB zawiera kilka wartościowych składników pielęgnacyjnych, które wspierają kondycję skóry podczas noszenia kosmetyku.
Niacynamid (witamina B3) reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejsza widoczność porów i wyrównuje koloryt skóry, natomiast adenosyna działa przeciwstarzeniowo, stymulując produkcję kolagenu i poprawiając elastyczność. Formuła została wzbogacona o kompleks probiotyków, które wzmacniają naturalną barierę ochronną skóry i poprawiają jej mikrobiom.
Dodatkowo obecne są naturalne ekstrakty roślinne – z ryżu, buraków, marchwi, kapusty i borówek – które dostarczają antyoksydantów chroniących przed wolnymi rodnikami i przedwczesnym starzeniem. Olejki eteryczne z bergamotki, lawendy i geranium nie tylko nadają produktowi przyjemny zapach, ale również mogą działać kojąco, choć osoby z wrażliwą skórą powinny zachować ostrożność ze względu na ich potencjał alergizujący.
Ważnym atutem jest również wysoki filtr słoneczny SPF 50, zapewniany przez tlenek cynku i dwutlenek tytanu, który skutecznie chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV.
Jak używałam serum z kremem BB od Misshy?
Aplikacja Missha Perfect Cover Serum przebiega niezwykle komfortowo dzięki jego przemyślanej formule. Kosmetyk ma płynną konsystencję o średniej lepkości, przypominającą delikatną emulsję, co sprawia, że nakłada się bardzo gładko i bez wysiłku. Podczas aplikacji produkt doskonale wtapia się w skórę, tworząc cienką, przypominającą naturalną skórę powłokę, która przenika w głębsze warstwy naskórka. Efekt po nałożeniu jest wyjątkowo satysfakcjonujący – kosmetyk zapewnia nie tylko zwiększone krycie, ale również dodatkowe nawilżenie, pozostawiając naturalne, nieskazitelne wykończenie. Szczególnie imponujący jest subtelny blask, który wydaje się emanować od wewnątrz, nadając skórze zdrowy, rozświetlony wygląd bez efektu sztuczności czy nadmiernego połysku.

Czerwona vs. fioletowa kremu BB Missha – kwestia efektu i ochrony
Wybór między czerwoną a fioletową wersją Missha M Perfect Cover Serum BB to przede wszystkim kwestia priorytetów. Czerwona wersja daje piękny efekt glow i sprawia, że skóra wygląda młodziej i bardziej rozświetlona, co czyni ją idealną do codziennego użytku jako alternatywa dla podkładu. Ma jednak niższy filtr słoneczny (SPF 42), co może być minusem dla osób szczególnie dbających o ochronę przeciwsłoneczną. Z kolei fioletowa wersja oferuje pełną ochronę SPF 50+, co sprawdzi się szczególnie w ciepłe, słoneczne dni, gdy potrzebujemy maksymalnej ochrony przed promieniowaniem UV.
Różnice w aplikacji i składzie
Pod względem aplikacji obie wersje zachowują się bardzo podobnie – nie zapychają porów, dobrze wtapiają się w skórę i nie ciastkują się w ciągu dnia. Fioletowa wersja ma jednak jedną szczególną cechę – mimo początkowego szarego odcienia, błyskawicznie oksyduje i dopasowuje się do naturalnego koloru skóry, lekko ciemnieje po nałożeniu. Dodatkowym atutem fioletowej wersji jest brak parafiny w składzie, co może być istotne dla osób unikających tego składnika. Trwałość obu produktów jest porównywalna, więc ostateczny wybór zależy głównie od tego, czy priorytetem jest efekt rozświetlający (czerwona) czy maksymalna ochrona słoneczna (fioletowa).

Czy Missha M Perfect Cover Serum BB jest warta polecenia?
Missha M Perfect Cover Serum BB to produkt, który skutecznie łączy pielęgnację z makijażem, oferując naturalne krycie i komfortowe użytkowanie. Choć może nie sprawdzić się u osób o bardzo tłustej cerze lub potrzebujących pełnego krycia, dla większości użytkowniczek będzie idealnym wyborem na co dzień. Jego wielofunkcyjność sprawiają, że warto dać mu szansę, szczególnie jeśli cenisz sobie naturalne wykończenie i dodatkową pielęgnację w jednym produkcie. Kosmetyk szczególnie polecam dla cer suchych, mieszanych i dojrzałych, szukających efektu „your skin but better” z dodatkowym atutem pielęgnacji przeciwstarzeniowej i rozjaśniającej.
