La Roche Posay krem matujący seboregulujący Effaclar Mat+. Recenzja znakomitego kremu do cery mieszanej! 

Ocena recenzenta

Walka z połyskującą strefą T, rozszerzonymi porami i nieestetycznym błyszczeniem to codzienność osób z cerą mieszaną i tłustą. W poszukiwaniu świętego Graala kosmetyków matujących testowałam niezliczone produkty, które albo wysuszały skórę, albo nie spełniały obietnicy długotrwałego matu. Kiedy sięgnęłam po krem La Roche Posay Effaclar Mat+, moje oczekiwania były umiarkowane – rynek pełen jest przecież produktów, które obiecują wiele, a dają niewiele.  

Czy francuska marka dermokosmetyczna, znana z rozwiązań dla skóry problematycznej, faktycznie stworzyła preparat, który skutecznie reguluje wydzielanie sebum, nie zaburzając równowagi skóry? Po kilku tygodniach intensywnego testowania w różnych warunkach, jestem gotowa podzielić się moimi doświadczeniami z tym popularnym kremem matującym. 

Krem matujący La Roche Posay – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena  

Opakowanie Effaclar Mat+ prezentuje się elegancko i profesjonalnie, zgodnie ze standardami marki La Roche Posay. Biała tubka z niebieskimi akcentami o pojemności 40 ml wyposażona jest w precyzyjną końcówkę, która umożliwia dozowanie odpowiedniej ilości produktu bez marnowania. Higieniczne zamknięcie w postaci zakręcanej nakrętki chroni zawartość przed zanieczyszczeniami i wysychaniem. Na opakowaniu znajdują się czytelne informacje o produkcie wraz z pełnym składem, co docenią osoby z alergiami i wrażliwą cerą. Tubka jest na tyle kompaktowa, że z łatwością mieści się w kosmetyczce, co czyni krem wygodnym w podróży. Doceniam również fakt, że opakowanie pozwala na wykorzystanie praktycznie całej zawartości – dzięki miękkiemu materiałowi można wycisnąć nawet ostatnie krople produktu. 

Pierwsze spotkanie z kremem matującym La Roche Posay Effaclar Mat+ było dla mnie niezwykle pozytywnym doświadczeniem. Już podczas pierwszej aplikacji zauważyłam, jak szybko produkt wchłania się w skórę, pozostawiając ją natychmiast matową, ale nie przesuszoną. Efekt ten był widoczny szczególnie w strefie T, która u mnie zazwyczaj błyszczy się już po godzinie-dwóch od nałożenia innych kremów. Ku mojemu zaskoczeniu, matowe wykończenie utrzymywało się przez większość dnia, a skóra pozostawała świeża i komfortowa. Neutralny zapach produktu jest dużym plusem w porównaniu z wieloma kosmetykami matującymi o intensywnej, chemicznej woni. Co również istotne, krem nie powodował efektu ściągnięcia skóry ani uczucia maski, które często towarzyszy produktom regulującym sebum. 

Krem matujący La Roche Posay Effaclar Mat+ na tle szarej ściany

Konsystencja kremu La Roche Posay Effaclar Mat+ to jeden z jego największych atutów. Produkt ma kremowo-żelową, lekką formułę, która mimo matujących właściwości nie jest ciężka ani tłusta. Po nałożeniu na skórę błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu ani białych śladów. Tekstura jest jedwabista i przyjemna w aplikacji – krem rozprowadza się gładko i równomiernie, nie tworząc grudek ani zacieków. Dzięki lekkiej konsystencji doskonale sprawdza się jako baza pod makijaż – nie roluje się pod podkładem i faktycznie przedłuża jego trwałość. Produkt ma działanie natychmiastowe – od razu po aplikacji skóra staje się matowa, a pory wydają się mniej widoczne. Co ważne, mimo matującego efektu, konsystencja zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia, co sprawia, że krem jest idealny dla cery mieszanej, która potrzebuje zarówno kontroli sebum, jak i nawilżenia. 

Cena kremu La Roche Posay Effaclar Mat+ plasuje go w średniej-wyższej półce cenowej wśród dermokosmetyków. Za tubkę 40 ml trzeba zapłacić około 55-85 złotych, w zależności od miejsca zakupu i aktualnych promocji. Choć nie jest to najtańszy produkt na rynku, jego wydajność w pełni uzasadnia tę inwestycję – przy codziennym stosowaniu tubka wystarcza na miesiąc. Biorąc pod uwagę skuteczność działania, wysoką jakość składników oraz wielofunkcyjność (krem nawilżający, matujący i baza pod makijaż w jednym), stosunek jakości do ceny wypada bardzo korzystnie. Dla osób zmagających się z problemem nadmiernego błyszczenia się skóry i rozszerzonych porów, jest to wydatek wart rozważenia. Co więcej, dermokosmetyki La Roche Posay często objęte są promocjami w aptekach i drogeriach, co daje możliwość zakupu produktu w nieco niższej cenie. 

Jakie efekty daje krem matujący La Roche Posay?  

Krem matujący La Roche Posay Effaclar Mat+ na tle beżowo-zielonej poduszki

Krem matujący La Roche Posay Effaclar Mat+ dostarcza wielowymiarowych efektów dzięki zaawansowanej formule opartej na kluczowych składnikach aktywnych. Kwas salicylowy oraz jego pochodna – kwas kapryloilo-salicylowy – działają eksfoliująco, delikatnie złuszczając martwe komórki naskórka i odblokowując pory, co przekłada się na ich wizualne zmniejszenie i zapobieganie powstawaniu zaskórników. Gliceryna zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia, równoważąc działanie matujące i zapobiegając przesuszeniu, podczas gdy krzemionka oraz perlit natychmiast absorbują nadmiar sebum, zapewniając długotrwały efekt matowej skóry. Dimetikon tworzy na powierzchni skóry delikatną, oddychającą warstwę, która wygładza nierówności i zmniejsza widoczność porów, jednocześnie przedłużając działanie matujące. Sarkozyna reguluje wydzielanie sebum u jego źródła, stopniowo przywracając równowagę skórze z tendencją do przetłuszczania się. Dzięki tej kompleksowej formule krem nie tylko natychmiast matuje i zmniejsza widoczność porów, ale również zapewnia długofalowe korzyści w postaci normalizacji wydzielania sebum, poprawy tekstury skóry i redukcji niedoskonałości, a wszystko to bez efektu przesuszenia czy ściągnięcia, co czyni go idealnym wyborem dla cery mieszanej i tłustej. 

Jak używałam La Roche Posay Effaclar Mat+? 

Krem La Roche Posay Effaclar Mat+ stał się fundamentem mojej codziennej rutyny pielęgnacyjnej, stosowałam go konsekwentnie dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Po oczyszczeniu twarzy nakładałam niewielką ilość produktu, skupiając się głównie na strefie T, gdzie problem błyszczenia był najbardziej widoczny. To, co od razu zwróciło moją uwagę, to fenomenalna szybkość wchłaniania dosłownie w ciągu kilkudziesięciu sekund krem całkowicie się wchłaniał, pozostawiając skórę gotową do dalszych kroków pielęgnacyjnych lub aplikacji makijażu.  

Największym zaskoczeniem była jego współpraca z podkładem w przeciwieństwie do innych kremów matujących, które miałam okazję testować, Effaclar Mat+ ani razu nie zaczął się rolować pod makijażem, zapewniając idealnie gładkie wykończenie. Efekt matowienia utrzymywał się przez niewiarygodne 8-9 godzin, co było dla mnie absolutnym szokiem – zwykle po 3-4 godzinach musiałam sięgać po papierki matujące lub puder, a tu przez cały dzień pracy skóra pozostawała w doskonałej kondycji. Nawet w wyjątkowo ciepłe, wręcz upalne, kwietniowe dni krem sprawdzał się znakomicie, zapewniając długotrwały komfort i brak nieprzyjemnego błyszczenia. 

Czy La Roche Posay Effaclar Mat+ można polecić?  

Krem matujący La Roche Posay Effaclar Mat+ postawiony na brązowej desce dekoracyjnyj

Po kilku tygodniach regularnego stosowania La Roche Posay Effaclar Mat+ mogę z czystym sumieniem określić go mianem znakomitego kremu do cery mieszanej. Produkt spełnia wszystkie swoje obietnice – skutecznie matuje strefę T, widocznie zmniejsza widoczność porów i zapewnia komfort skórze bez jej przesuszania. Efekt matowego wykończenia utrzymuje się przez większość dnia, co w przypadku cery tłustej i mieszanej jest naprawdę imponującym osiągnięciem. 

La Roche Posay Effaclar Mat+ zdecydowanie zasługuje na moje najszczersze rekomendacje – to produkt, który zaskoczył mnie swoją skutecznością na tle dziesiątek innych kosmetyków matujących, które testowałam na przestrzeni lat. Największą różnicą, która wyróżnia go spośród konkurencji, jest zdolność do zapewnienia matowego wykończenia bez efektu maski czy przesuszenia. Skóra pozostaje miękka, elastyczna i aksamitna w dotyku, a jednocześnie nie błyszczy się przez wiele godzin, co wcześniej wydawało mi się niemożliwe do osiągnięcia jednym produktem. Żaden inny krem matujący, nawet z wyższej półki cenowej, nie zrobił na mnie tak pozytywnego wrażenia. Szczególnie doceniam, że oprócz natychmiastowego efektu matowienia, produkt faktycznie wpłynął na ogólną kondycję mojej cery – z tygodnia na tydzień zauważyłam, że skóra coraz później zaczyna się świecić, co sugeruje, że krem reguluje wydzielanie sebum także w dłuższej perspektywie. Dla osób z cerą mieszaną i tłustą, które straciły wiarę w skuteczne kremy matujące, Effaclar Mat+ może okazać się prawdziwym wybawieniem. 

Choć cena plasuje go w wyższej półce kosmetyków aptecznych, wydajność i skuteczność w pełni uzasadniają tę inwestycję. Doceniam również wszechstronność produktu – sprawdza się zarówno jako samodzielny krem nawilżający, jak i doskonała baza pod makijaż. Ponadto skład pozbawiony potencjalnie drażniących składników czyni go bezpiecznym wyborem nawet dla skóry wrażliwej ze skłonnością do niedoskonałości. 

Spis treści

Inne recenzje autora

Zostań współtwórcą
Oh My Face!

Czy jesteś pasjonatem kosmetyków i pielęgnacji skóry, który chciałby podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z szerszą publicznością? Dołącz do naszego zespołu w Oh My Face jako recenzent! Stań się częścią społeczności, która wspiera transparentność i edukację w branży beauty. 

Jako recenzent w Oh My Face będziesz miał możliwość testowania najnowszych produktów na rynku, od uznanych marek po ekscytujące nowości od małych, niezależnych producentów. Twoje recenzje będą miały realny wpływ, pomagając innym dokonać świadomych wyborów kosmetycznych. Niezależnie od tego, czy jesteś ekspertem w dziedzinie kosmetologii, czy po prostu entuzjastą piękna, Twoja opinia ma dla nas wartość. 

Współpraca oh my face

Autorzy i recenzenci