Na polskim rynku kosmetycznym pojawił się nowy gracz — i to z bardzo konkretnym targetem. Cloud 111 to owocowy, kolorowy i Gen Z-oriented brand, który trafił na półki Rossmanna z packagingiem rodem z wakacyjnego smoothie. Sprawdzamy, kto za nim stoi, co oferuje i czy warto po niego sięgnąć.
Skąd pochodzi Cloud 111?
Cloud 111 to nowy brand stworzony przez Bielenda Group — jedną z największych polskich firm kosmetycznych, odpowiedzialną też za takie marki jak Bielenda Professional czy Bielenda Skin Clinic. Tym razem koncern poszedł w zupełnie inną stronę: Cloud 111 to marka dedykowana młodej skórze, zaprojektowana z myślą o nastolatkach i dwudziestokilkulatkach z Gen Z.
Dostępność? Wyłącznie w Rossmannie — co ma sens zarówno strategicznie (Rossmann to kluczowe miejsce zakupowe dla nastoletek), jak i z perspektywy klasyków sieci dystrybucji kosmetycznej w Polsce. Marka weszła na rynek z dużym szumem jeszcze przed oficjalną premierą, budując społeczność na TikToku i Instagramie.
Ambasadorki: kto i dlaczego?
Do kampanii Cloud 111 zostały zaproszone trzy twórczynie, dobrze znane w polskim środowisku beauty i lifestyle social media:
- Asia Marcinik — popularna twórczyni, znana z naturalnego, autentycznego podejścia do pielęgnacji i makijażu. Jej przekaz trafia do nastoletek i młodych dorosłych szukających niezbyt skomplikowanej pielęgnacji.
- Pola Słopecka — twórczyni łącząca lifestyle z beauty, kojarzona z kolorowym, pozytywnym contentem. Idealna do komunikacji marki stawiającej na zabawę i owocową estetykę.
- Marta Różańska — influencerka beauty z zaangażowaną społecznością, specjalizująca się w recenzjach produktów. Wiarygodny głos dla Gen Z szukającej rekomendacji zakupowych.
Casting nieprzypadkowy — każda z ambasadorek ma autentyczny kontakt ze swoją społecznością i jest wiarygodna w kontekście produktów do cery, a nie tylko makijażu. To klucz do zaufania młodszego odbiorcy.

Linia owocowa: przegląd produktów
Cloud 111 debiutuje z serią opartą na owocowych zapachach i estetyce, która wygląda jak z feed-u Instagrama. Co znajdziemy w pierwszej kolekcji?
- Toner — lekka formuła do codziennego użycia, pierwsze oczyszczenie i nawilżenie po myciu twarzy. Dostępny w kilku wariantach zapachowych (truskawka, arbuz).
- Krem-żel — lekka nawilżająca tekstura, szybkie wchłanianie. Dla cer normalnych i mieszanych, które nie lubią ciężkich kremów. Typowy „pierwsze krem” dla nastolatki wchodzącej w pielęgnację.
- Krem-pianka — powietrzna konsystencja z efektem nawilżenia. Freak of nature dla tych, którzy nie lubią uczucia produktu na twarzy.
- Żele do mycia twarzy — z owocowymi wyciągami, w tym banan i mochi. Oczyszczają łagodnie, zostawiają skórę miękką bez efektu ściągnięcia.
- Pasta mochi — jeden z najciekawszych produktów w lineup. Formuła inspirowana japońskim deserem mochi, o kremowej teksturze i efekcie głębszego nawilżenia. Mocny punkt komunikacyjny marki.
Packaging to osobna historia: jasne, owocowe kolory, zaokrąglone kształty, typografia rodem z Gen Z. Produkty wyglądają na instagramowe flat lay zanim jeszcze je otworzysz.
Cloud 111 vs. Acne Remedium — dwie twarze Bielendy
W tym samym czasie Bielenda Group wypuściła na rynek drugą nowość — Acne Remedium, linię dedykowaną cerze trądzikowej z aktywnymi składnikami (kwas salicylowy, niacynamid). Zestawienie tych dwóch marek dobrze pokazuje strategię firmy: Acne Remedium to skincare z ambicjami klinicznymi, a Cloud 111 to pielęgnacja-zabawa dla zdrowej, młodej cery. Różne potrzeby, różna estetyka, ta sama półka w Rossmannie. Jeśli masz cerę z problemami — Acne Remedium jest dla Ciebie. Jeśli szukasz lekkiego, pachnącego wprowadzenia w pielęgnację — Cloud 111 trafi w punkt.

Pierwsze wrażenia i opinie z sieci
Marka zebrała pierwsze recenzje głównie przez twórczynie TikTok i Instagram. Wspólny mianownik? Zachwyt nad opakowaniami i zapachami — produkty opisywane są jako 'słodkie’, 'letnie’ i 'idealne na prezent’. Formuły oceniane jako lekkie, przyjemne w użyciu, bez efektu tłustości.
Mgielka Cloud 111 (obecna na TikToku jako #mgielkcloud111) szybko zyskała status 'must-have’ dla nastolatków. Ceny są dostosowane do młodego portfela — co przekłada się na dostępność marki dla naprawdę szerokiego grona odbiorców.
Uwaga: marka jest bardzo nowa, więc długoterminowe efekty pielęgnacyjne są jeszcze niezbadane. Pierwsze wrażenia wskazują na dobrą tolerancję i przyjemne doznania, ale warto poczekać na więcej recenzji od osób z wrażliwymi cerami.
Dla kogo Cloud 111 jest idealną opcją? Dla nastolatki, która dopiero zaczyna przygodę z pielęgnacją i szuka czegoś lekkiego, pachnącego i estetycznego. Dla kogoś, kto chce podarować kosmetyczny prezent z Rossmanna, który nie wygląda jak kolejna nudna pielęgnacja. Dla fanki owocowych zapachów i kolorowego packagingu. Cloud 111 to beauty z uśmiechem — i taki jest jej zamysł.
Podsumowanie — czy warto?
Cloud 111 to świeże powietrze na polskim rynku beauty entry-level. Owocowa estetyka, przystępna cena, dostępność w Rossmannie i przemyślany casting ambasadorek — marka ma szansę stać się nowym ulubieńcem Gen Z. Jeśli szukasz lekkiego wejścia w pielęgnację albo szukasz prezentu dla nastolatki, która interesuje się kosmetykami — sprawdź Cloud 111 na Rossmann.pl.
Który smak Cloud 111 chcesz wypróbować jako pierwszy? Truskawka, arbuz, banan czy mochi? Napisz w komentarzu i zajrzyj na Rossmann.pl po szczegóły!